Prezydent podpisał ustawy obniżające ceny paliw
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawy, które mają doprowadzić do obniżki cen paliw w Polsce. Jak poinformował rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz, decyzja zapadła w trakcie lotu do Dallas. „Prezydent RP Karol Nawrocki podczas lotu do Dallas podpisał ustawy obniżające ceny paliw. Sky is not the limit!” – napisał Leśkiewicz na platformie X.
"Prezydent Nawrocki podpisuje ustawy dobre dla obywateli, zwłaszcza te spóźnione, bez zbędnej zwłoki"
Chwilę później swój wpis w mediach społecznościowych opublikował Szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker: "Rząd zwlekał z ważnymi dla Polaków decyzjami ws. obniżenia cen paliw parę tygodni. Prezydent Nawrocki podpisuje ustawy dobre dla obywateli, zwłaszcza te spóźnione, bez zbędnej zwłoki (nawet w samolocie), a wetuje te, które są złe, nieuczciwe albo pisane pod interes polityczny, a nie interes Polaków. Tak działa odpowiedzialna głowa państwa".
Podpisanie ustaw było wcześniej sygnalizowane przez szefa Biura Polityki Międzynarodowej w kancelarii Prezydenta Marcina Przydacza. Jak podkreślał, prezydent może podejmować decyzje formalne w dowolnym miejscu, również na pokładzie samolotu, korzystając z podpisu elektronicznego. Przydacz skrytykował jednocześnie tempo prac po stronie rządu. – Zastanawiamy się, dlaczego przez dwa tygodnie rząd nic nie robił. Dlaczego tak późno? – mówił. Sugerował również, że opóźnienia mogły mieć związek z interesem budżetowym państwa.
Błyskawiczna procedura
Ustawy zostały przyjęte w szybkim tempie przez parlament. Pakiet rozwiązań, określany przez rząd mianem „CPN” (Cena Paliwa Niżej), został uchwalony przez Sejm w piątek, a następnie przyjęty tego samego dnia bez poprawek przez Senat.
Nowe przepisy przewidują m.in. możliwość czasowego obniżania stawek akcyzy na paliwa – decyzją ministra finansów – do 30 czerwca 2026 r., a także wprowadzenie maksymalnych cen detalicznych na benzynę i olej napędowy. Ustawa zakłada również system kar finansowych, sięgających do 1 mln zł, za sprzedaż paliw powyżej ustalonego limitu oraz mechanizm wyliczania maksymalnej ceny paliw na stacjach.
Zgodnie z zapowiedziami premiera Donalda Tuska, zmiany mogą przełożyć się na spadek cen paliw nawet o około 1,2 zł na litrze.